RTG Sp. z o.o.  
Strona główna | Mapa strony | Dodaj do ulubionych
Niedziela, 10 grudnia 2023 roku, Imieniny: Daniel, Julia
Nasz Przewodnik
Strona główna » Nasz Przewodnik
Menu
 
Nasz Przewodnik
Wybrane artykuy :
Nasz Przewodnik Nr 1, 2 - wydania archiwalne 1997 r.
Nasz Przewodnik Nr 3 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 4 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 5 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 6 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 7 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 8 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 9 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 10 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 11 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 12 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 13 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 14 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 15 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 16 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 17 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 18 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik - wrzesie 2007
Nasz Przewodnik - wiosna 2007
Historia Siedlec (XV-XVIII w.)
Historia Polski (aut. I.T.)
Tajemnice Okrgego Stou cz. 1
Tajemnice Okrgego Stou cz. 2
Geopolityka XXI wieku
Geopolityka XXI wieku c.d.
Rozmowy Okrgostoowe
Walka o panowanie nad Batykiem w XVII w
Katy-miara godnoci czowieka
O cenzurze...
Brzezina Jarosawa Iwaszkiewicza
Kult susznoci inaczej naiwno...
Salezjanie w Sokoowie Podlaskim
Co sie dzieje na wiecie
Geopolityka XXI wieku cz.III
Futurologia i moje spojrzenie w przyszosc
Media i wiat...
Kryzys...
Do Przywdcw...
Nasza agroturystyka
Kuchnia naszego regionu
Ziemia - czas przetrwania
Odnale wiato...
Krytyka
Czowiek bogiem...
Promocja kultury (suplement)
Promocja kultury i produktu turystycznego w regionie siedleckim
Czy kultura XXI wieku ma wpyw na nasz epok?
Relatywizm XXI wieku...
Z mocy prawa...
Legendy, historia, genealogia regionalna...
RUCH DOBREGO PRAWA
Natura czowieka
Ustawa...
Oczekiwania a moliwa przyszo polskiej kultury
Mamy demokracje...
Szczere chci...dla reform?
Twrczo bez owocw...
Terapia szokowa...
PREZYDENT...ju za tydzie...
Witamy Prezydenta POLSKI, a co z gospodark?
Czeka nas poprawka?
PROSTE I KRZYWE SPOJRZENIE...
Czas na wybory
Strategia satysfakcji...
Wstp do debaty...
Kompromis wyborczy...
Fraszka niepolityczna...
Wiecznoci trwanie...
Blisko ludzi..
ycie gospodarcze...
Czas po wyborach...
Gwiazdy mwi...
Miakie sowa...
"Sanatoria pokryzysowe"...
le postawione pytanie...
Wizja...czy apel?
PESEL pod kresk...
Przed nami REFERENDUM?
Strefa ciszy...
Kto zyska a kto straci po gosowaniu na rozkaz?
Sprawa na 20 lat...
Bomba emerytalna...
Konsultacje...
O gospodarce...
Moje komentarze...
 
Nasz Przewodnik - mat. redakcyjne
A A A
"NIKT NIE RODZI SI PRZESTPC"


Jeden z grabarzy tak powiedzia, "do mnie przychodz wszyscy, wczeniej czy pniej, i bogaci i biedni, i modzi, i starzy". Jasno z tego wynika, e wszyscy s rwni w obliczu mierci. Za ycia s nierwni, bo ilo talentw, ktre dane im byo rozwin, jest rna u rnych ludzi. To sprawia, e rozwj spoeczestw w danym czasie jest nierwnomierny, niepeny. Talenty s marnotrawione lub sprzedawane za granic, czy zamykane w szufladach, by czekay lepszych czasw. Niektre w ogle si nie rozwin (utracone szanse), moe te nastpi zastj w rozwoju lub wrcz cofanie si, gdy potencjalne talenty nie mogc si rozwija, przerodz si w siy destrukcyjne. A sta w miejscu oznacza cofanie si. Nawet te talenty, ktre aktualnie s rozwijane, wczeniej czy pniej, napotkaj na barier w rozwoju albo przejd w skrajno, niepotrzebnie wypaczajc obecny i przyszy rozwj spoeczestw, a tym samym marnotrawic obecne zasoby. Mona tu poda przykad rozwoju nauk medycznych. Co z tego, e dokona si w nich tak olbrzymi postp, skoro tyle chorb, od dawna znanych i nieuleczalnych, jak choby rak, nadal pozostaj nieuleczalnymi. Powysze ma na celu przypomnie, jak olbrzymie znaczenie ma proporcjonalny wszelki rozwj, jak kade ludzkie ycie (rdo potencjalnych talentw) jest cenne dla wszystkich. Take ycie wiata rolinnego i zwierzcego. Kady z nas jest czstk wiata, czstk okrelonej caoci. Jako caoci zaley od jakoci jej czstek i od tego, co one bd robi, jakie bd relacje midzy nimi, jak bd si rozwija. Aby rozwj by proporcjonalny, kady musi mie szans rozwoju. eby tak byo, niektrym czy nawet wielu, trzeba w odpowiednim momencie pomc. Jeli ta pomoc nastpi w tym wanie momencie, dalszy rozwj nie bdzie wymaga ju pomocy, a nawet ta osoba bdzie moga pomc innym. W ten sposb odbdzie si to najmniejszym nakadem si i rodkw.

Kady czowiek ma swoje talenty, lecz nie kady je u siebie dostrzega. To wanie otoczenie, to bliskie i dalsze, ma wiksze moliwoci zauway w drugim czowieku ten, tkwicy w nim, potencja rozwoju. Im wczeniej to nastpi tym lepiej dla nas wszystkich. Nie ma rozwoju spoeczestw bez rozwoju jednostek, jak nie ma pokoju na wiecie bez pokoju wewntrznego w kadym z nas. Tylko takie spojrzenie, jakby z lotu ptaka, na wiat, pozwala w peni dostrzec, e wszyscy jestemy na siebie skazani i powizani sieci wielu rnych zalenoci, chocia niektrych sobie nawet nie uwiadamiamy. Ziemia nasika tym, co j otacza. A wic wod i powietrzem. Bdzie tak czysta i zdrowa, jak one. Tak samo czowiek, w ktrym tkwi potencjalne dobro i zo, moe by "dobry lub zy", w zalenoci jak dobre czy ze jest jego otoczenie, i to blisze i to dalsze. Zo nie rodzi si w liczbie pojedynczej. Dlatego nie mw, e kto jest zy, bo to nieprawda. Za jest wiksza cz caoci. Po prostu mamy do czynienia z "chorob". A po co chorowa, jak mona zapobiega. Ale gdy choroba ju jest, trzeba j intensywnie leczy i zwalczy, by nie rozlaa si na dalsze, jeszcze zdrowe, czci caoci.

Majc na uwadze powysze postarajmy si spojrze na Nasze Miasto Siedlce, jak na zbir rnych talentw, tych ju widocznych, i tych potencjalnych. Na tych ludzi, co tu ju mieszkaj, i na tych co kiedy, w okrelonych okolicznociach i z okrelonych powodw, zechc w nim zamieszka.

Ju w szkoach podstawowych dzieci ucz si jzykw obcych, wietnie posuguj si komputerami, grami komputerowymi, nawet wielu dorosych tego nie potrafi.

W tym wieku maj najlepsz pami i najszybciej si ucz. Dlaczego ju w tych szkoach nie uczy, takiego ogromnie wanego przedmiotu, jak ETYKA. Cho niektrzy prbuj (w myl zasady dziel i rzd), dzieli ten przedmiot, na np: etyk biznesu, etyk ekologiczn, etyk medyczn, etyk rodowiskow, etyk protestanck, etyk w yciu publicznym ... itd.. Etyka jest jedna. Mwi mona tylko, np. etyka w biznesie, rozumiejc przez to, e ona ju tam jest. Inne tego rozumienie, wszelkie jej podziay, su tylko umniejszaniu i wypaczaniu jej wartoci, znaczenia i roli. S tylko usiowaniami jej degradacji, sucymi chciom niepowanego jej traktowania i nie wcielenia jej w praktyk. A jej rola, znaczenie s ogromne, zwaszcza w dzisiejszych czasach, czasach rnorakich przemian w kraju i na wiecie. Ten przedmiot - ETYKA, kontynuowany w dalszej nauce, bdzie pomoc i drogowskazem w relacjach midzy ludmi, w budowaniu waciwej hierarchii wartoci i celw, bdzie uwiadamia wano jednego czowieka dla drugiego, potrzeb wzajemnego szacunku i dostrzegania wzajemnych wartoci, i najwaniejsze - bdzie uczy odpowiedzialnoci za swoje czyny, za drugiego czowieka, za ingerencj w rodowisko naturalne. Oczywicie przedmiot ten musi by dostosowany i dozowany stosownie do wieku. Podobnie, z takimi przedmiotami jak EKOLOGIA, PSYCHOLOGIA, SOCJOLOGIA, FILOZOFIA, LOGIKA. Te nauki (przedmioty) s dzi niezbdnym uzupenieniem dotychczasowych przedmiotw nauczania, w kompleksowym rozwijaniu umysw, w najpodniejszym rozwojowo wieku czowieka (dzieci i modzie}'), i w uczeniu samodzielnego mylenia. W gospodarce rynkowej (z kurczc si rol pastwa w gospodarce), w perspektywie wejcia do Unii Europejskiej (zetknicie si rnych narodw, spoeczestw, kultur, ...), w dziejcej si globalizacji, w sytuacji rosncego bezrobocia (rodzice maj coraz mniej czasu dla dzieci), naley od maego zacz wyposaa dzieci w mechanizmy obronne, w umiejtnoci radzenia sobie, rozumienia rzeczywistoci, innych ludzi. Nie trzeba bdzie wwczas powoywa ad hoc rnych cia, instytucji, stowarzysze do radzenia sobie z rnymi problemami, dopiero wwczas, gdy dane zjawisko osiga ju swoje apogeum i ofiary padaj gsto (utracone szanse i marnotrawione zasoby). Dzi tak dzieje si z przestpczoci, narkomani, alkoholizmem, destrukcj filmow i reklamow.

Dopiero dzi uczy si, modzie (dlaczego take nie dzieci?), jak nauczy si mwi "nie". I nie tylko mwi, ale take robi. Jak nie poddawa si presji mniejszych czy wikszych grup nacisku. Jak w por zauway o co tak naprawd chodzi takiej grupie? Jak radzi sobie z propagand w mini wydaniu (mae grupy nacisku)? Jak w szumie informacyjnym odnajdywa informacje. Jak odrni prawd od faszu? Gdzie szuka informacji, a u kogo rady? Jak nauczy si przezornoci i ostronoci, ktre tak wi si z odpowiedzialnoci? Realizacji tych celw na pewno pomog wyej wymienione nauki. Mwi si, e w czasie wojny, najbardziej cierpi cywile. W czasie przemian w kraju i na wiecie takich, jakie teraz dokonuj si na naszych oczach, ich ujemne skutki najbardziej dotykaj dzieci i modzie, ktre s bezbronne, bo nie posiadaj jeszcze uksztatowanego swego wiatopogldu i wytworzonego wasnego systemu obronno-rozpoznawczego. Trudno im znale swoje miejsce na ziemi, swoj rol, misj. A doroli nie tylko im nie pomagaj, ale nawet szkodz, np. uchwalajc ze, gupie prawa, niesprawiedliwe prawa, ktrymi oni gardz. A "prawo" powinno by sprawiedliwe, by znaczyo "prawo", to jest szacunek i ch jego respektowania.



Czytelniczka z Siedlec

Strona: | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |


drukuj drukuj powrót powrót   do góry do góry 
© 2003 - 2023 R.T.G. Sp. z o.o.   Firma Oferta Katalog firmKącik Kulturalno -Turystyczny Kącik poezji Polecamy Kontakt