RTG Sp. z o.o.  
Strona główna | Mapa strony | Dodaj do ulubionych
Środa, 26 kwietnia 2017 roku, Imieniny: Maria, Marzena
Strona główna » Nasz Przewodnik
Menu
 
Nasz Przewodnik
Wybrane artykuły :
Nasz Przewodnik Nr 1, 2 - wydania archiwalne 1997 r.
Nasz Przewodnik Nr 3 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 4 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 5 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 6 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 7 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 8 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 9 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 10 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 11 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 12 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 13 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 14 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 15 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 16 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 17 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 18 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik - wrzesień 2007
Nasz Przewodnik - wiosna 2007
Historia Siedlec (XV-XVIII w.)
Historia Polski (aut. I.T.)
Tajemnice Okrągłego Stołu cz. 1
Tajemnice Okrągłego Stołu cz. 2
Geopolityka XXI wieku
Geopolityka XXI wieku c.d.
Rozmowy Okrągłostołowe
Walka o panowanie nad Bałtykiem w XVII w
Katyń-miara godności człowieka
O cenzurze...
Brzezina Jarosława Iwaszkiewicza
Kult słuszności inaczej naiwność...
Salezjanie w Sokołowie Podlaskim
Co sie dzieje na świecie
Geopolityka XXI wieku cz.III
Futurologia i moje spojrzenie w przyszłosc
Media i Świat...
Kryzys...
Do Przywódców...
Nasza agroturystyka
Kuchnia naszego regionu
Ziemia - czas przetrwania
Odnaleźć światło...
Krytyka
Człowiek bogiem...
Promocja kultury (suplement)
Promocja kultury i produktu turystycznego w regionie siedleckim
Czy kultura XXI wieku ma wpływ na naszą epokę?
Relatywizm XXI wieku...
Z mocy prawa...
Legendy, historia, genealogia regionalna...
RUCH DOBREGO PRAWA
Natura człowieka
Ustawa...
Oczekiwania a możliwa przyszłość polskiej kultury
Mamy demokracje...
Szczere chęci...dla reform?
Twórczość bez owoców...
Terapia szokowa...
PREZYDENT...już za tydzień...
Witamy Prezydenta POLSKI, a co z gospodarką?
Czeka nas poprawka?
PROSTE I KRZYWE SPOJRZENIE...
Czas na wybory
Strategia satysfakcji...
Wstęp do debaty...
Kompromis wyborczy...
Fraszka niepolityczna...
Wieczności trwanie...
Blisko ludzi..
Życie gospodarcze...
Czas po wyborach...
Gwiazdy mówią...
Miałkie słowa...
"Sanatoria pokryzysowe"...
Źle postawione pytanie...
Wizja...czy apel?
PESEL pod kreską...
Przed nami REFERENDUM?
Strefa ciszy...
Kto zyskał a kto stracił po głosowaniu na rozkaz?
Sprawa na 20 lat...
Bomba emerytalna...
Konsultacje...
O gospodarce...
Moje komentarze...
 
Nasz Przewodnik - mat. redakcyjne
A A A

KATYŃ - miara godności człowieka ...

Sprawa Katynia pozostawała w okresie powojennym jedną z najbardziej skrywanych tajemnic ZSRR. Zalakowana koperta z widniejącym na niej numerem ewidencyjnym " 1" , zawierająca między innymi uchwałę w sprawie rozstrzelania tysięcy polskich jeńców wojennych, była przekazywana kolejno w ręce pierwszych Sekretarzy Generalnych KPZR. Uchwałę z 5 marca 1940 r. podpisali członkowie kierownictwa politycznego Związku Radzieckiego - Stalin, Woroszyłow, Mołotow, Mikojan, Beria (Kalinin i Kaganowicz głosowali "za", aczkolwiek nie złożyli podpisów). W treści powyższej notatki jej autor Ławrientij Beria ( Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych ZSRR ) nazwał tysiące polskich jeńców wojennych oraz więźniów przetrzymywanych w więzieniach Białorusi i Ukrainy "zdeklarowanymi i nie rokującymi nadziei poprawy wrogami władzy radzieckiej" . 22 marca Beria wydał rozkaz "O rozładowaniu więzień NKWD USRR i BSRR" .

Mord katyński wyszedł na jaw w 1943 r., gdy Wehrmacht, powiadomiony przez polskich robotników przymusowych z Bauzugu, odkopali masowe groby w lasku katyńskim. Komunikat o odkryciu przez niemieckie władze w miejscowości Kosogory, ok. 12 km od Smoleńska, w lesie katyńskim, grobów zawierających zwłoki żołnierzy polskich, nadało 13 kwietnia 1943 r. radio berlińskie. Była to pierwsza wzmianka o losach polskich oficerów, od dawna poszukiwanych przez rodaków. Jeńców z Kozielska, Bielska i Ostaszkowa poszukiwano bowiem na długo przed odkryciem faktu popełnienia zbrodni katyńskiej.

Oficerowie ci znaleźli się w niewoli sowieckiej we wrześniu 1939 r. Wiosną 1940 r. w wyniku wspomnianych wyżej działań władz sowieckich i NKWD oficerowie zostali rozstrzelani.

Ciała, na które natrafiono w ośmiu masowych grobach w lasku katyńskim, leżały warstwami. Niemal wszyscy zginęli od jednego strzału w tył głowy. Strzelano amunicją niemiecką Gustawa Genschowa "Geco" z Durlach. Sposób egzekucji pozostaje do tej pory nieznany, chociaż istnieje kilka spekulacji co do tego, jak mordowano jeńców w Katyniu. Po pierwsze przypuszczano, że Polacy zostali zamordowani bezpośrednio nad grobami w pozycji klęczącej lub leżącej. Według innych hipotez więźniów transportowano do więzień NKWD, tam wprowadzano ich pojedynczo do piwnic, gdzie znienacka strzelano im w tył głowy. Podłoga piwnicy wyłożona była trocinami, a ściany fachowo wyciszono. Wprowadzani kolejno więźniowie mogli po prostu niczego się nie domyślać.

Łącznie w egzekucjach z wiosny 1940 r. śmierć poniosło ponad dwadzieścia tysięcy jeńców wojennych z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz cywilów więzionych na terenie zachodniej Białorusi i Ukrainy.

Zanim władze rosyjskie przyznały, że zbrodnia została popełniona przez stalinowskie służby specjalne, przez wiele lat Kreml zacierał ślady sprawy lub też obciążał winą Niemców. Ciąg kłamstw, którymi Sowieci próbowali zamydlić oczy polskiej i zachodniej opinii publicznej trwał nieprzerwanie przez niemal pół wieku. Już na początku 1941 r. pojawiły się pierwsze kłamliwe wyjaśnienia. Władze ZSRR zapytane o los polskich jeńców wojennych stwierdziły wówczas, że wszyscy oficerowie, przebywający swego czasu na terenie Związku Radzieckiego zostali zwolnieni. Po podpisaniu układu Sikorski-Majski 30 lipca 1941 r. usilne poszukiwania podjął generał Władysław Anders. Utworzono specjalne punkty kontaktowe dla rodzin zaginionych. W rezultacie różnego rodzaju działań ułożono listę kilkunastu tysięcy nazwisk osób zaginionych. Na jej podstawie powstała później tzw. " lista katyńska" zawierająca nazwiska zamordowanych jeńców polskich.

Polaków zwodzono również wiadomościami, że oficerowie udali się na Ziemię Franciszka Józefa i Nową Ziemię, a następnie utonęli w Morzu Białym lub Arktycznym. Gdy pod koniec roku nadal nie było żadnych wieści od poszukiwanych Polaków, generał Sikorski ponowił pytanie. Stalin miał wtedy powiedzieć. że oficerowie uciekli do Mandżurii. Dwa dni po komunikacie radia berlińskiego w radiu moskiewskim i dzienniku "Prawda" została podana wiadomość, że za zbrodnię odpowiedzialni można winić jedynie Niemców.

Po ujawnieniu przez Niemców zbrodni katyńskiej, przeprowadzeniu i opublikowaniu wyników badań komisji niemieckiej i wyników autopsji dokonanej przez Czerwony Krzyż, trudną prawdę usłyszał cały świat. Spośród czterech komisji, które analizowały odnalezione ciała, trzy stwierdziły zgodnie, że ofiary zamordowano wiosną 1940 roku. Orzeczenie takie oparte było na analizie lekarskiej ciał, obejmującej stopień zwapnienia czaszek i mózgowia oraz zmiany w mięśniach, a także na informacjach zawartych w pamiętnikach pomordowanych. Pod uwagę wzięto również wiek posadzonych na grobach sosen, brak w grobie martwych owadów oraz fakt, że zabici mieli na sobie zimowe mundury. Te wszystkie dowody pozwoliły zakwestionować radziecki punkt widzenia, mianowicie, że zbrodnię popełnili Niemcy latem lub jesienią 1941 roku. Czwarta komisja, złożona z sowieckich osobistości i specjalistów medycznych pod przewodnictwem dr N. Burdenki, która przystąpiła do prac zaraz po wyparciu armii niemieckiej ze Smoleńszczyzny, przeprowadziła ekshumację i przesłuchała świadków, po czym obarczyła winą za zbrodnię katyńską Niemców. Komisja stwierdziła, iż polscy jeńcy, budujący drogę pod Smoleńskiem zostali schwytani przez wojska hitlerowskie, a następnie w 1941 r. rozstrzelani. Zdaniem komisji Niemcy sfałszowali dowody zbrodni poprzez usunięcie z ubrań zabitych dokumentów z datami późniejszymi niż kwiecień 1940 r. i ponowne zakopanie zwłok.

Zachód stanął przed nie lada dylematem. Ujawnienie prawdy oznaczało oskarżenie największego sojusznika, który niósł wówczas główny ciężar działań zbrojnych. Polacy pozostali osamotnieni w dowodzeniu odpowiedzialności Sowietów za okrutną zbrodnię w Katyniu. Nawet proces norymberski nie zmienił postawy Zachodu. Trybunał rozpatrywał sprawę katyńską w dniach 1-3 lipca 1946 r. Wezwano jedynie trzech świadków. Sowieci postawili Niemcom zarzut zamordowania 11 tysięcy polskich oficerów w lesie katyńskim koło Smoleńska. Zarzuty obalono, ZSRR nie udowodnił winy Niemcom i ostatecznie w wyroku norymberskim z 30 września 1946 r. zupełnie pominięto kwestię zbrodni katyńskiej.

Rządy USA i Wielkiej Brytanii milczały w sprawie Katynia, nie chcąc wywołać konfliktu ze Stalinem. 18 września 1951 r. Izba Reprezentantów USA powołała specjalną komisję do wyjaśnienia zbrodni katyńskiej. 22 grudnia 1952 r. komisja ta ogłosiła, że winę za Katyń ponoszą Sowieci. Komisja zaleciła rządowi, aby przedstawił sprawę na forum ONZ, ten jednak odmówił. Zmowa milczenia ogarnęła cały świat.

W 1959 r. na polecenie Chruszczowa przewodniczący KGB Aleksander Szelepin zbadał w tajemnicy przed opinią publiczną sprawę mordu katyńskiego. Wynikiem prac Szelepina była propozycja zniszczenia 21857 teczek personalnych zamordowanych, jako nieprzydatnych operatywnie i historycznie, a zachowanie tylko kluczowych dokumentów. Władze radzieckie przystały na propozycję, w wyniku czego powstała wspomniana już, osławiona teczka nr "1", wchodząca w skład specjalnego zestawu dokumentów dostępnych tylko przywódcy Związku Radzieckiego.

W Polsce władze PRL robiły wszystko, aby ludność bała się poruszyć sprawę zbrodni katyńskiej. Mówienie, pisanie, a nawet myślenie o ofiarach Katynia było zakazane. Ci, którzy sprzeciwiali się i nie chcieli zgodzić się na zatajanie prawdy o Katyniu, stawali przed groźbą surowych kar - więzienie, grzywny, wyrzucanie z pracy. Cenzura miała zakaz dopuszczania do druku publikacji, w których użyto nazwy " Katyń". Przez wiele lat problem Katynia pojawiał się zatem tylko w prywatnych rozmowach w gronie rodziny lub przyjaciół. Dopiero w latach siedemdziesiątych zaczęto rozprawiać na temat zbrodni katyńskiej w przykościelnych i opozycyjnych kółkach samokształceniowych. W 1979 r. Adam Macedoński założył w Krakowie tajny Instytut Katyński, a w 1980 r. Jerzy Łojek opublikował w wydawanym konspiracyjnie " Głosie" książkę "Dzieje sprawy Katynia". W latach osiemdziesiątych zainteresowanie sprawą katyńską uległo nasileniu. Wydawnictwa solidarnościowe i niezależne zaczęły wydawać kolejne publikacje o Katyniu.

Władze nie były w stanie dłużej ukrywać prawdy. Rozmowy generała Wojciecha Jaruzelskiego z Michaiłem Gorbaczowem, rozpoczęte w związku z pierestrojką w pewnym stopniu poskutkowały. Utworzono specjalną komisję polsko-radziecką, mającą badać niewyjaśnione sprawy w historii stosunków między obydwoma państwami, a wśród nich sprawę zbrodni katyńskiej. W 1988 r. rodziny katyńskie otrzymały pozwolenie na wizytę w miejscu tragicznej śmierci tysięcy polskich jeńców. Władze radzieckie próbowały wykorzystać całą sprawę propagandowo, poprzez obarczenie odpowiedzialnością za zbrodnię osób z najniższego szczebla władzy sowieckiej. Próbowano również porównywać zbrodnię katyńską ze śmiercią radzieckich żołnierzy z rąk polskich podczas I wojny światowej, wojny polsko-radzieckiej i w czasie walk po 1944 roku.

Po roku 1989 dalsze ukrywanie prawdy straciło sens. Pierwszy prawdziwy komunikat w sprawie zbrodni katyńskiej został wygłoszony 14 kwietnia 1990 r. przez agencję TASS. Powiedziano wówczas, że zbrodni katyńskiej winne było NKWD. Dopiero dwa lata później, 14 października 1992 roku, ówczesny prezydent Borys Jelcyn przyznał oficjalnie, że decyzję rozstrzelania polskich jeńców wojennych z Kozielska podjął Józef Stalin i Biuro Polityczne KC PZPR. Jednocześnie szef archiwów państwowych Federacji Rosyjskiej Pichoja, w imieniu Borysa Jelcyna wręczył Lechowi Wałęsie kopie dokumentów z zalakowanej teczki katyńskiej, co było następstwem zawartej w kwietniu 1992 r. umowy między dyrekcją polskich Archiwów Państwowych a dyrekcją archiwów rosyjskich w kwestii opublikowania części dokumentów dotyczących losu jeńców polskich w ZSRR i faktu fałszowania sprawy zbrodni przez kolejne rządy sowieckie.

30 listopada 2004 roku polski Instytut Pamięci Narodowej wszczął śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej. Śledztwo rosyjskiej Naczelnej Prokuratury Wojskowej trwało do marca 2005 roku i zostało zakończone odtajnieniem tylko 67 spośród 183 tomów materiałów ze śledztwa. 11 marca Naczelna Prokuratura Wojskowa obwieściła, że "nie ma podstaw do uznania zbrodni katyńskiej za zbrodnię ludobójstwa". Co ciekawe, podczas procesu norymberskiego, gdy próbowano udowodnić, że sprawcami zbrodni byli Niemcy, strona radziecka użyła terminu ludobójstwo . Do tej pory stanowiska Polski i Rosji w tej sprawie zasadniczo się różnią i niejednokrotnie wpływają w pewnym stopniu na ochłodzenie się stosunków polsko-rosyjskich.

Od mordu katyńskiego minęło już niemal siedemdziesiąt lat. Rodzą się kolejne pokolenia, które powiększają, wspomnianą w wierszu pana Witolda Zembrowskiego "listę potomków zbrodni" . Podjęte przez Instytut Pamięci Narodowej śledztwo jest dowodem na to, że tragicznego losu polskich jeńców, którzy w 1940 roku stanęli w obliczu " machiny śmierci", nie sposób przemilczeć, że sprawa Katynia pozostaje wciąż w myślach i sercach milionów Polaków. Padło wiele pytań, a udzielone odpowiedzi i hipotezy nie zawsze były przekonywujące. Dlaczego przez tyle lat ukrywano fakt zbrodni katyńskiej? Jaką rolę odgrywały dla ZSRR informacje zawarte w pamiętnej teczce katyńskiej, skoro przez pół wieku dostęp do niej miał jedynie przywódca radziecki i wąskie gremium osób związanych z najwyższą władzą? I w końcu, jakie były motywy decyzji z 5 marca 1940 roku?

Uchwałą z 14 listopada 2007 r. Sejm ustanowił 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Uchwała Sejmu RP brzmiała: "W hołdzie Ofiarom Zbrodni Katyńskiej oraz dla uczczenia pamięci wszystkich wymordowanych przez NKWD na mocy decyzji naczelnych władz Związku Sowieckiego z 5 marca 1940 roku, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia dzień 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej" .

Izabela Trojanek



drukuj drukuj powrót powrót   do góry do góry 
© 2003 - 2017 R.T.G. Sp. z o.o.   Firma Oferta Katalog firmKącik Kulturalno -Turystyczny Kącik poezji Polecamy Kontakt