RTG Sp. z o.o.  
Strona główna | Mapa strony | Dodaj do ulubionych
Sobota, 18 listopada 2017 roku, Imieniny: Aniela, Roman
Strona główna » Kącik poezji » Recenzje wierszy
Menu
 
Recenzje wierszy:
Wojna
Wyspa przeznaczenia
Dobry Człowiek małej wiary
Tajemnica Boga
Przełomka nad Hańczą
Matnia XXI wieku i Bez sensu...bez istnienia...
Kilka slów o sztuce, krytyce i duchu wolnosci
Wizja czlowieka XXI wieku
 
Kącik Poezji
 

Przełomka nad Hańczą, czyli zdziwienie światem

Jesteśmy tylko ludźmi. Cóż znaczymy wobec ogromu świata, przytłaczającej wielkości kosmosu. Życie na Ziemi powstało zanim pierwszy człowiek otworzył oczy by ujrzeć majestatyczne i zachwycające bogactwo form, blasków i cieni.

"Wulkaniczny grad" i "świat lodowcowy" niemalże natychmiast kojarzą sie z powstaniem życia na Ziemi. "Krystalicznie czysta Hańcza" ma kształt aorty, a "głębokość serca źródlanej tajemnicy przyciąga wielu śmiałków". Przełomka nad Hańczą jest czymś trwałym, wieczny bruk i kamienie mogą tu zostać ujęte jako symbol niezniszczalności. "Śmiałkowie podwodnych ciśnień" nie pytają o początek, początek powstania Hańczy, czy początek istnienia. "Kamienie miedzy wodą a człowiekiem" są pewnym pomostem łączącym ludzi z naturą. Początek "pozostaje punktem nieoznaczonego ruchu w kosmosie", więc nie znamy narodzin świata, początku nas samych. Niekiedy nie umiemy wyjaśnić prostych słów. Cóż znaczy miłość, słońce, woda, to tylko pojęcia, które my sami stworzyliśmy. Aby dotrzeć do istoty rzeczy, do prawdy naszej egzystencji należałoby wsłuchać się w świat, choć na chwilę poczuć jego niesamowitość i wielkość, poczuć radość z odkrywania siebie w nieskończonym "ruchu kosmosu".

W wierszu odnajdziemy wiele motywów związanych bezpośrednio z istnieniem - aorta, tętno, serce, nieskazitelnie czysta woda z jej podwodnymi ciśnieniami - tutaj pulsuje życie. Prawdę odnajdziemy w sobie i we wszechświecie.

,,Przełomka nad Hańczą" jest "punktem nieoznaczonego przełomu w ruchu kosmosu", jest symbolem. Symbolem czego? Symbolem piękna, ogromu, wielkości, symbolem ciągłego zachwytu człowieka nad światem, także symbolem lęku przed nicością i znikomością ludzkiego istnienia.

"Krystalicznie czysta Hańcza" to pierwotne, nieodkryte piękno, które tak pociąga człowieka. Przyroda kryje wieczne tajemnice, których człowiek nigdy nie pozna, chociaż tak wiele odkrył i zdobył w dzisiejszym świecie. Jesteśmy dumni z najnowszych technologii, wybitnych wynalazków, ciągłego postępu, ale często brakuje nam najważniejszego, mianowicie jakże cennej świadomości istnienia, tego, że przynależymy do nieskończonej tajemnicy świata , który od wieków jest naszym domem. Nie potrafimy już "nasłuchiwać mowy drzew", nie potrafimy spojrzeć w niebo by poczuć siłę wszechświata, nie znajdujemy już czasu, żeby pochylić sie i "wziąć do ręki mały kamyczek". Jesteśmy zajęci swoimi, jakże ważnymi sprawami. W pogoni za sukcesem, w nieustannej rządzy pomnażania pieniędzy, pochłonięci spełnianiem marzeń, pragnień własnych i swoich najbliższych, nie jesteśmy w stanie zatrzymać się i wsłuchać w odgłos płynącej rzeki, w szum drzew.

Poeta pochyla sie nad tym, co dla nas już przestało być atrakcyjne i ważne. Oczarowany niesamowitą wielkością wszechświata dostrzega w nim jakże piekną jedność, woda, słońce, miłość - znaczą to samo, są tajemnicą wszechrzeczy. Czuje on "tętno tych wszystkich słów", tętno życia. Potrafi wsłuchiwać sie w siebie, dostrzega własną egzystencję w pełni połączoną z wszechświatem, którego tajemnicy nikt nie jest w stanie wyjaśnić. Refleksja nad powstaniem "krystalicznie czystej Hańczy", staje się odwiecznym pytaniem człowieka o początek. Dlatego pełni pokory musimy wsłuchać się w tętno życia.

Przyznajmy jednak, że zafascynowany turysta, wędrownik może posiadać dar patrzenia w niebo, nasłuchiwania mowy drzew. Dzięki swojej pasji, chęci odkrywania, wie więcej niż przeciętny człowiek, ale czy potrafi odnaleźć prawdę o początku, odpowiedzieć na to jedno ważne pytanie? Chociaż poeta nazywa początek "nieoznaczonym punktem w ruchu kosmosu" to ciągle wątpi, chce w głębokiej pokorze żałować, że nikt nie może nic powiedzieć o początku, jego niepewność jest wręcz namacalna. Ruch to czas, z czasem związany jest człowiek, człowiek, który od początku swojego istnienia posługiwał się mową, poszukiwał istoty rzeczy, tworzył metafory i symbole. Język nie zawsze w pełni oddaje sens życia, w pewnym miejscu autor mówi o sobie "nie wiem jakim jestem człowiekiem". Ten brak wiedzy przerasta człowieka, niepewność staje się wręcz irytująca. Pozostaje nadzieja, instynkt, że tętno całej przyrody ma niesamowite serce, które nie stanie. Nie można unicestwić tego majestatycznego piękna, tak jak nie można unicestwić ogromnego kosmosu. Powoli wszystko staje się bardziej zrozumiałe i jasne. Wychodząc naprzeciw tej poezji nie pozostańmy na brzegu. Może warto zanurkować. Chociaż w pewnym momencie odczujemy brak tlenu spowodowany ciśnieniem treści, natłokiem obrazów i znaczeń, warto poznać tą głębię, nasycić się nią i trwać. Potem zauważymy, że potrzebujemy takiej właśnie niepewności, delikatnych poruszeń serca. Zdziwiona i urzeczona pięknem tej poezji nie utonęłam, wróciłam bezpiecznie na brzeg, mam nadzieję, że moje życie stało się dzięki temu pełniejsze.

Wioleta Jędruszuk

 



drukuj drukuj powrót powrót   do góry do góry 
© 2003 - 2017 R.T.G. Sp. z o.o.   Firma Oferta Katalog firmKącik Kulturalno -Turystyczny Kącik poezji Polecamy Kontakt